Poradnik wakacyjnego Janusza

Turystyczny Fundusz Gwarancyjny – co to jest?

Od jakiegoś czasu, każdy kto wykupił wakacje z biura podróży albo chociaż je zarezerwował spotkał się z terminem: Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

Ale czy wszyscy wiemy o co w nim chodzi i jak to właściwie działa?

Janusz akurat wie, bo przecież on wie wszystko, więc zaraz postara się wytłumaczyć.

Janusz jest prostym mężczyzną, nie studiował prawa, w zasadzie w ogóle nie studiował, bo za jego czasu mało kto studiował, więc wycinek z rozporządzenia na ten temat niewiele mu mówi. Jednak z racji, że jako typowy Polak uwielbia zabierać głos w każdej sprawie i mieć na każdy temat własne zdanie, postanowił się w temacie obczytać. Stwierdził, że zadziwi całą rodzinę i choć raz będzie wiedział o czym właściwie mówi. 🙂

Co to jest Turystyczny Fundusz Gwarancyjny?

Jest to po prostu zabezpieczenie finansowe dla klientów biur podróży.

No dobra, zabezpieczenie, ale przed czym?

Zabezpieczenie przed niewypłacalnością lub bankructwem biur podróży.

Fundusz ten zapewnia środki na:

  • pokrycie kosztów powrotu do kraju w razie „w”
  • zwrotu kasy za wyjazdy, które się nie odbyły lub zostały przerwane (w tym wypadku proporcjonalny zwrot kosztów)

Turyści nie muszą już się martwić, o to co się stanie, jak splajtuje biuro podroży, z którego wykupili wycieczkę. Ano nic się nie stanie. Będzie zwrocik wydanych środków. A jeśli biuro splajtuje podczas naszego pobytu, będziemy mogli wrócić do kraju. Brzmi to komicznie, ale przed ustanowieniem Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego nie było to wcale takie pewne i bezproblemowe.

Czy to nie powinno być w zasadzie zapewnione z marszu?

Pewnie, że powinno, ale jak to Polsce, nic nie jest pewne, jak się za to nie zapłaci.

Ile i dlaczego tak dużo?

Między 10-15 zł/os, w zależności od rodzaju wyjazdu.

  • 15 zł/os – za imprezy samolotowe czarterowe za wyjątkiem krajów mających granicę lądową z Polską
  • 13 zł/os – za imprezy nieczarterowe realizowane poza Europę
  • 10 zł/os – za imprezy autokarowe i oparte o loty rejsowe w Europie za wyjątkiem krajów mających granicę lądową z Polską

A czy można tego nie zapłacić?

Wiadomo, że każde 15zł na wagę złota, w końcu chcemy jechać na wakacje po januszowemu. Niestety, albo właściwie stety od listopada 2016r. nie da się już kupić wycieczki bez Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny jest obowiązkowa, nie przeskoczysz.

Jak to wygląda w praktyce?

Rezerwujemy sobie elegancko wybraną ofertę wakacji, a potem do ceny dolicza się nam składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Przy dwóch osobach jest to 30 ziko.

Nieco inaczej jest jeśli chodzi o rezerwacje przez wakacje.pl – u nich zwie się to Promesa Pewne Wakacje i nie kosztuje nic, a nawet ochrona jest rozszerzona o odwołanie wycieczki z powodu wystąpienia siły wyższej lub anulowania wycieczki. W skrócie jeśli organizator odwoła wycieczkę z jakichkolwiek przyczyn, klient ma możliwość wyboru innej wycieczki w obrębie tej samej ceny.

turystyczny fundusz gwarancyjny promesa pewne wakacje

Z racji, że Janusz nie wierzy, że ktoś da mu coś za darmo, więc od razu zadaje sobie pytanie: czy jest doliczone w takim razie do ceny czy po prostu są tacy hojni? 🙂 Poszukał, poszperał, posprawdzał i wychodzi na to, że faktycznie dają tą Promesę za free. Dziwna praktyka, żeby tak dawać coś za darmo, ale w sumie kto im zabroni.

Co lepsze nie są w tym dziwnym zachowaniu jedyni. Taką promocję, nazwaną Wakacje 100% ma również travelplanet.  Ta usługa jest również jest darmowa i również, ceny wycieczek nie są przez to wyższe. W zasadzie to nawet miło z ich strony.

turystyczny fundusz gwarancyjny travel planet

Czy w takim razie lepiej kupować wczasy na takich stronach jak travelplanet albo wakacje.pl? Jak to zwykle bywa, wszystko ma swoje plus i minusy, na pewno jest to dobry temat na kolejny post z serii Poradnik wakacyjnego Janusza.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

  • Turystyczny Fundusz Gwarancyjny chroni nas tylko jeśli chodzi o sytuację odwołania wyjazdu przez biuro podróżyNie chroni nas w żaden sposób, jeśli to my będziemy chcieli odwołać wycieczkę. Od tego są zupełnie inne, dodatkowo płatne ubezpieczenia, które Janusz też niebawem opisze.
  • Jeśli z powodu odwołania wyjazdu, będzie nam przysługiwać droższa wycieczka, niż ta opłacona, będzie trzeba dopłacić różnicę. Niestety nie ma aż tak dobrze.

Jeśli macie doświadczenia z Turystycznym Funduszem Gwarancyjnym, dajcie znać w komentarzach. Może dla niejednego z Was okazał się zbawieniem?

Zapraszamy także do zakładki Janusz poleca, gdzie Janusz prezentuje wyszukane przez siebie wakacyjne hiciory.

Turystyczny Fundusz Gwarancyjny – co to jest?
Ocena: 5 z: 3

Dodaj komentarz