Poradnik wakacyjnego Janusza

Jak to jest z Turcją, Tunezją i Maroko?

Dzisiaj o tym, gdzie Grażyna i Janusz nie postawią swojej wymuskanej stopy.

Jak to jest z tą Turcją, Tunezją i Maroko?

Jeździć, czy nie jeździć? Oto jest pytanie!

Zatem po kolei.

Egipt, Turcja, Tunezja i Maroko to kraje wciąż uwielbiane przez polskich turystów. Głównie ze względu na cenę i gwarancję pogody. Według MSZ (Ministerstwa Spraw Zagranicznych) figurują one jako kraje niebezpieczne (na całości terytorium lub na jego części). Mimo oficjalnych, dostępnych dla każdego komunikatów wciąż wielu turystów wybiera właśnie te destynacje na swoje wakacyjne wojaże.

Czy słusznie? Czytajcie dalej, co ten Janusz tym razem wymyślił.

O Egipcie pisaliśmy w poście: 7 argumentów, dlaczego nie warto jeździć do Egiptu. Przeanalizujemy zatem pozostałe kierunki. Jak to jest z tą Turcją, Tunezją i Maroko?

Turcja

Dlaczego ludzie tak chętnie wybierają się do Turcji? Jest tanio, nawet bardzo. Poniżej tysiaka można wyrwać wypasiony 4- lub 5-gwiazdkowy hotel. Pogoda w sezonie gwarantowana. Turcja sama w sobie brzydka nie jest. Do tego można się obkupić za grosze w „markowe” ciuchy.  Same zalety? Czy na pewno? Przeanalizujmy najczęściej wyciągane argumenty, przemawiające za wakacjami w Turcji.

  • „Bo znajomi byli i mówią, że było super!” Argument nieśmiertelny i zawsze wyciągany. No dobrze, a zastanówmy się, jaka jest polska mentalność? Czy każdy się przyzna, że było niebezpiecznie? Czy powiedzą, że nie wychodzili poza hotel, bo strach? Że słyszeli o zamachach i zastanawiali się czy wrócą? Przecież ludzie nawet jak nie mieli pogody, to będą udawać, że była… 😉
  • „W Turcji jest bezpiecznie”. Uwaga! Turcja jest państwem zagrożonym terroryzmem! MSZ ostrzega przed podróżami w te rejony. Niedowiarków zachęcamy do przeczytania ich oficjalnego komunikatu.
  • Zamachy są w innej części Turcji, niż ta do której się jeździ”. Niejeden będzie Was przekonywał, że „przecież zamachy są przy granicy z Syrią i Irakiem, a kurorty są w okolicach Bodrum, a tam nic złego się nie dzieje.” A czy ta osoba jest świadoma, że dochodziło też do zamachów w Stambule i Ankarze? Jak ktoś zada sobie trochę trudu i odpali w googlach mapę Turcji, to bez trudu zobaczy, że ani Ankara, ani tym bardziej Stambuł nie leżą przy granicy z Syrią i Irakiem.
  • W kurortach nic Wam nie grozi” – tak pewnie Wam powiedzą i jest szansa, że im uwierzycie. Czy słusznie? Z komunikatu MSZ: „Ostrożność należy zachować w szczególności w miejscach mogących być celem ataków (atrakcje turystyczne, kluby nocne, budynki użyteczności publicznej, miejsca zbiegowisk i demonstracji).” Wniosek nasuwa się sam. Należy uważać we wszystkich miejscach, w jakich pojawia się turysta, który chce wyjść poza hotel. Brzmi bardzo obiecująco…

Tunezja

Po 2015 roku, wskutek tragicznych wydarzeń turystyka w Tunezji zastygła. Najpierw dwóch uzbrojonych mężczyzn dokonało rzezi na turystach w muzeum (zginęły 24 osoby, w tym 3 Polaków). Kilka miesięcy później na jednej z plaż, mężczyzna udający turystę wyciągnął karabin i zaczął strzelać do turystów. W skutek zamachu zginęło 39 osób. Obecnie Tunezja dokłada wszelkich starań, by ściągnąć do siebie z powrotem turystów.

To bardzo tani kierunek, tańszy nawet od Turcji i Egiptu. Całkiem ładnie tam w dodatku. Szkoda tylko, że w dostał najwyższe ostrzeżenie MSZ. Najwyższy poziom zagrożenia. Odradzane są wszelkie podróże, w tym w celach zawodowych i pilnych sprawach rodzinnych.

Kilka cytatów z komunikatu MSZ na temat Tunezji.

  • „Należy podkreślić, że miejscowe siły bezpieczeństwa podejmują zdecydowane działania i od 2016 roku nie doszło w Tunezji do zamachu terrorystycznego wymierzonego w turystów. Niemniej jednak, w ocenie MSZ, zagrożenie zamachami terrorystycznymi utrzymuje się na terenie całego kraju”.
  • Wysoki poziom niepokojów społecznych może skutkować manifestacjami, blokowaniem dróg, a nawet starciami ze służbami porządkowymi, w szczególności w zachodniej, środkowej  i południowej części Tunezji”.
  • Obywatelom polskim planującym wakacje w Tunezji zaleca się wybór wyjazdów grupowych organizowanych przez zarejestrowane biura podróży, dysponujące własnymi planami zarządzania kryzysowego oraz rezydentami w Tunezji”.
  • MSZ kategorycznie odradza poruszanie się w porze wieczornej oraz nocnej poza strefami turystycznymi oraz głównymi szlakami komunikacyjnymi”.

Zachęcające? Dla Janusza średnio…

Maroko

Destynacja, zyskująca coraz większą popularność. Egzotyka za nieduże pieniądze. Kierunek oryginalny, nieoklepany. Nic tylko jechać?

Zobaczmy, jak na temat Maroka wypowiada się MSZ:

  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże – najwyższy stopień zagrożenia.
  • „MSZ zaleca zachowanie szczególnej ostrożności ze względu na zagrożenie terrorystyczne. Celem ataków mogą być przede wszystkim budynki rządowe, obiekty kultu religijnego oraz atrakcje turystyczne”.
  • „Na terenach pustynnych, szlakach turystycznych i terenach oddalonych od głównych miast istnieje zagrożenie porwaniami o charakterze terrorystycznym oraz innymi formami przemocy. Ich ofiarą mogą paść także turyści i pracownicy humanitarni”.
  • „Sahara Zachodnia to terytorium o nieuregulowanym statusie, znajdujące się w większości pod administracją Maroka. Na jej obszarze utrzymuje się wysokie zagrożenie terroryzmem. We wschodniej części terytorium (przy granicy z Mauretanią) znajduje się znaczna liczba min i ładunków wybuchowych”.

Nie tak dawno, bo w grudniu zeszłego roku krążyła w Internetach historia (niestety prawdziwa) na temat dwóch młodych turystek, które pojechały zwiedzać Maroko.

„Gdy biwakowały w prowincji Al Haouz w pobliżu schroniska, zostały zaatakowane przez islamistów. Oprawcy nie okazali litości. Dwie młode i bezbronne turystki zostały skrępowane, po czym każdej obcięto głowę (to eufemizm przy tej rzeźni – są nagrania). Rano, w pobliżu wioski Imlil w górach Maroka, znaleziono ich ciała. Półnagie, zakrwawione, bez głów”. Film z egzekucji również był dostępny w Internetach, może dalej jest. Nie polecamy jednak go szukać, ani oglądać – ciężko potem spać.

Mocny jest też komentarz do tej historii, którzy można przeczytać na fanpage-u Kamieni Kupa: „Czemu Maroko? Może marzyły o zwiedzaniu świata, może fascynowały je inne kultury. Kto ponosi winę? Każda pojedyncza osoba, która w jakikolwiek sposób wytworzyła w głowach dziewcząt przekonanie, że taki wyjazd nie niesie za sobą zagrożeń”.

O co temu Januszowi właściwie chodzi?

Janusz nie chce siać paniki. Nie mówi nikomu jak ma żyć, ani gdzie spędzać wakacje, chociaż nieraz go korci. 😉 Zachęca jednak do tego, aby przemyśleć wakacje w innych krajach. Między innymi w Europie, gdzie sytuacja jest stabilna. Hiszpania, Włochy, Chorwacja, Grecja, Bułgaria, Albania, Macedonia, Czarnogóra – może być bezpiecznie i interesująco. Może być nawet tanio, bo Grecja i Bułgaria stoją w naprawdę w dobrych cenach, a mają wiele do zaoferowania.

Często pytacie Janusza o oferty wczasów właśnie w Egipcie albo Turcji. Ten post wyjaśnił, a przynajmniej Janusz ma taką nadzieję, dlaczego nie przedstawiamy ofert wakacji w tych destynacjach.

Tych, którzy mają zupełnie odmienne zdanie, a argumenty Janusza nie zdołały ich przekonać i wybiorą kierunki według MSZ niebezpieczne, zachęcamy do skorzystania z systemu Odyseusz. System współpracuje z MSZ. Rejestracja zajmie kilka minut, a w sytuacjach nadzwyczajnych MSZ będzie mógł się z Wami skontaktować, udzielić informacji i pomocy.

Wszystkich natomiast zapraszamy do dyskusji w komentarzach w temacie: Jak to jest z tą Turcją, Tunezją i Maroko?

Oczywiście zapraszamy też na naszego facebooka, aby być na bieżąco z naszymi postami.

Jak to jest z Turcją, Tunezją i Maroko?
Ocena: 3.3 z: 3

Dodaj komentarz