Poradnik wakacyjnego Janusza

7 argumentów, dlaczego nie warto jechać do Egiptu

Dlaczego nie warto jechać do Egiptu? Przed Wami 7 argumentów.

Dlaczego Grażyna nie chce latać na wakacje właśnie tam?

Otóż Grażyna uważa, że nie warto jechać do Egiptu z kilku powodów.

1. Zanim się gdzieś wybierze sprawdza, co na to Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ). A MSZ przed Egiptem ostrzega.

Jeśli MSZ ostrzega, żeby gdzieś nie jeździć, Grażyna po prostu tam nie jeździ. Proste? Proste. Ona nie zawraca sobie głowy rozmyślaniem, czy jak sąsiadka już „tyle razy tam była i nic sie nie stało”, to ona też wróci cała, czy może jej już zabraknie szczęścia. Grażyna jest dosyć zadowolona ze swojego życia, wiadomo, że czasem narzeka, to przecież takie polskie, ale jeszcze trochę to by chciała pożyć.

Jak Grażyna sprawdza, gdzie będzie bezpieczna?

Wchodzi na stronę MSZ i wyszukuje dane dla interesującego ją kraju. Dane, które wyszukała dla Egiptu:

„W związku z zagrożeniem terrorystycznym i obowiązującym od 2017 r. stanem wyjątkowym, Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega przed podróżami do Egiptu. Nie można wykluczyć ataków na lotniska (w tym samoloty) oraz autobusy przewożące turystów.” (źródło)

2. Tyle się słyszy, jak tam niebezpiecznie.

Te wszystkie usłyszane i wyczytane historie, które się tam wydarzyły sprawiają, że Grażynie jeży się głos na głowie. Gwałty, molestowania, handel ludźmi,  napaści na turystów, ataki terrorystyczne, bomby. Strach to wszystko nawet wymieniać!

3. Grażyna lubi mężczyzn w mundurach, ale nie lubi broni.

Żołnierze na lotnisku, bo przeciez możliwe ataki terrorystyczne. Możliwe również ataki na autobusy przewożące turystów, wycieczki fakultatywne z obstawą. Generalnie strach wyjść poza hotel i to mają być wakacje?

4. Grażyna lubi czuć się damą i otaczać gentlemenami. W dodatku jest blondynką.

Chyba każdy wie, jak reagują Egipcjanie na blondynkę. Można się też domyślić, jak reagują na ładną blondynkę – gwizdy, łapania za rękę to  najłagodniejsze zachowania. Owszem Grażyna lubi jak jej nadskakują mężczyźni, bo kto nie lubi, ale nie lubi się czuć osaczona. Nie lubi jak zbierają się grupy mężczyzn, żeby na nią popatrzeć, jak na największe dziwo na świecie. Do tego nie akceptuje obleśnego wgapiania się w nią.

Nie bez powodu Egipt został uznany przez niezależne agencje pozarządowe za najgorsze miejsce do życia dla pań. Mało kto mówi o tym głośno, ale molestowanie kobiet w Egipcie to jeden z największych problemów społecznych tego kraju.  Nie tak dawno przeprowadzony sondaż przez kobiety z ONZ ukazał, że ok. 43% egipskich mężczyzn uważa, że kobiety lubią uwagę i podoba im się seksualne prześladowanie.

Podoba im się seksualne prześladowanie? Serio? Grażyna podziękuje za taką uwagę.

Niestety jest coś jeszcze bardziej przeraża Grażynę niż molestowanie. Jest to wizja bycia oskarżoną o bycie winną napaści, gdy jest się ofiarą. Niestety Egipt obfituje w takie schematy. Ofiara miała przecież za duży dekolt, odsłonięte kostki, za dużo wypiła lub patrzyła zachęcająco na oprawcę. Tiaa… Niestety pod względem łamania praw kobiet Egipt od wielu lat jest bezkonkurencyjny.

5. Grażyna jest kobietą niezależną i lubi samotne spacery.

Lubi wychodzić na spacer sama i czuć się bezpiecznie w miejscu, w którym przebywa. Nie lubi trzymać się swojego faceta na każdym kroku, żeby czasem nie zostać na chwilę samą i nie mieli możliwości jej osaczyć Egipcjanie. W dodatku będąc na wakacjach lubi poranny jogging nad brzegiem morza – w Egipcie niewykonalne.

Informacja, że w Egipcie kobietom żyje się źle, to nic nowego. Często nawet zwykły spacer staje się prawdziwym wyzwaniem. Według szacunków Egipskiego Centrum Praw Kobiet na co dzień molestowanych jest 83% Egipcjanek i 98% przyjeżdżających do kraju cudzoziemek. Aż 62% mężczyzn otwarcie przyznaje, że dopuszcza się takich napaści.

6. Grażyna lubi shopping jak każda kobieta, ale nie lubi nachalnych sprzedawców.

Gdzie mieści się punkt „G” Grażyny? Wiadomo, na końcu wyrazu shopping, ale takich nachalnych i nieprzyjemnych sprzedawców jak w Egipicie, ciężko znaleźć w innym kraju. A przecież wiadomo, że typowa Grażyna, to lubi sobie każdą szmatkę dotknąć, pooglądać i często nic potem nie kupić. Niech no tylko spróbuje zatrzymać się u egipskiego sprzedawcy, pooglądać produkty i nic nie kupić…

W dodatku na mieście jest zwykle  bardzo brudno i śmierdzi. Śmieci walają się obok sklepów i nikomu to nie przeszkadza. Nad towarem latają muchy, a produkty leżą byle gdzie.

7. Grażyna wie, że jest wiele równie tanich miejsc na wakacje, ale o wiele bezpieczniejszych, które nawet Janusz poleca. A Janusz byle czego nie poleca.

Jeśli interesują Cię jego rekomendacje, zapraszamy do naszej sekcji:  Janusz poleca.

7 argumentów, dlaczego nie warto jechać do Egiptu
Ocena: 5 z: 2

6 Comments

  1. Kurde, ja to coś przeoczyłam w polskiej popkulturze i zjawiskach społecznych, bo nie kumam skąd Janusz i skąd Grażyna? Było nawet o to pytanie w „Milionerach”! Czy to bohaterowie skeczu jakiegoś polskiego kabaretu? Pytam ekspertów i specjalnie nie googluję tej osobliwej parki w wyszukiwarce 😉 Pozdrawiam NieGrażyna 😉

    Reply
    1. admin Author

      O Grażynie i Januszu to można by napisać książkę. Generalnie Janusz to typowy Polak, Grażyna to jego żona, a ich dzieci to Jessica i Seba. Typowa Polska rodzina, sandały plus skarpetki, skąpstwo, narzekanie, życie na pokaz. W tych osobach drzemią wszystkie typowe, niekoniecznie pozytywne cechy Polaków. W Internecie nie obyło się więc bez całej masy memów o Januszach. Niemniej jednak na naszej stronie ten wizerunek Grażyny i Janusza jest nieco inny. Janusz jest wytrawnym wczasowiczem all inclusive, który uwielbia znajdywać tanie i fajne wakacje. A jego żona – Grażyna, lubi się tymi wakacjami pochwalić sąsiadkom. 🙂 Oboje prezentują znalezione przez siebie największe wakacyjne hiciory (sekcja Janusz poleca), a przy okazji radzą na temat wszystkiego, co związane z wakacjami (sekcja Poradnik wakacyjnego Janusza). Oboje mają takie skromne, nieskromne marzenie, żeby jak najwięcej ludzi pojechało na wymarzone wakacje w jak najniższej cenie. Żeby wszyscy Ci jeżdzący co roku nad polskie morze, gdzie wydają fortunę i marzną, przekonali się, że wakacje za granicą to dobry i tani pomysł, a do tego pogoda pewna. 🙂 Tak więc u nas ten wizerunek Grażyny i Janusza jest nieco odczarowany. Pozdrawiamy! 🙂

      Reply

Dodaj komentarz