Nie tylko all inclusive, Poradnik wakacyjnego Janusza

Warto przeglądać oferty w trybie prywatnym!

Zapobiegliwy Janusz, czyli dlaczego warto przeglądać oferty w trybie prywatnym?

Wiecie, że jeśli nie chcecie mieć podwyższonych cen za lot lub za wakacje powinniście korzystać z trybu incognito?

Jesteście świadomi, że linie lotnicze i inne tego typy serwisy, np. te z ofertami wakacji są w stanie dynamicznie podnosić ceny przy kolejnym przeglądaniu tych samych wyników, ponieważ zapisały sobie Wasze poprzednie wyszukiwania?

Czy to znaczy, że jeśli ktoś szuka taniego lotu do Paryża, codziennie od kilku dni w normalnym trybie przeglądarki, to z każdym kolejnym dniem cena za ten lot będzie odpowiednio wyższa? Niestety tak.

Zapraszamy na wpis zapobiegliwego Janusza, czyli: dlaczego warto przeglądać oferty w trybie prywatnym?

Zacznijmy od początku. Co to jest tryb incognito / tryb prywatny?

Przede wszystkim tryb incognito = tryb prywatny. Nazewnictwo zależy od przeglądarki, którą stosujemy, ale jest to z grubsza to samo. Janusz pozwoli sobie go używać zamiennie, bo na polskim w szkole uczyli, żeby unikać powtórzeń i stosować synonimy. Niech zatem pani od polskiego będzie z Janusza dumna, chociaż raz.

O trybie prywatnym można by napisać esej, ale Janusz nie jest ani w tej kategorii specjalistą, ani nawet na takiego nie aspiruje. (Janusz nie chce być specjalistą w dziedzinie na której się nie zna? Toż to takie niepolskie…)

W skrócie: tryb prywatny to tryb przeglądarki internetowej, w którym nie zapisywane są dane użytkowania stron internetowych. Nie zapisują się historia przeglądania, ciasteczka ani wyszukiwane frazy.

Przykład: Janusz chce zrobić Grażynie niespodziankę i zabrać ją na egzotyczne wakacje, na 20-stą rocznicę ślubu (z tej Grażyny to szczęściara, nie?). Laptopa mają wspólnego, jak zresztą wszystko od 20 lat, więc jeśli Janusz szukałby wakacji na tymże laptopie, a zapomniałby usunąć historii przeglądarki i w tę historię weszłaby przypadkiem oczywiście Grażyna… wtedy cała niespodzianka wzięłaby w łeb. Więc przezorny Janusz odpala przeglądarkę w trybie incognito, szuka sobie elegancko wakacji, a potem zamyka przeglądarkę i nie martwi się, że niespodzianka się wyda, bo przecież tryb incognito nie zapisuje historii odwiedzanych stron. Proste? Proste.

Jak włączyć tryb prywatny na konkretnych przeglądarkach?

Najprościej Ctrl + Shift + N albo Ctrl + Shift + P (w zależności od przeglądarki), albo jeszcze inaczej – jak?

Janusz nie lubi się powtarzać, lubi za to odsyłać, do kogoś, kto ten temat już wyczerpał. Po więcej informacji można się zgłosić do branżowców: tech.wp.pl oraz pcformat.pl.

Co zatem ma tryb incognito do szukania ofert wakacji albo lotów?

Linie lotnicze i inne im podobne serwisy, w tym również serwisy związane z wyszukiwaniem ofert wakacji są w stanie zapisywać wyszukiwane przez użytkownika informacje (w normalnym trybie przeglądania oczywiście). A jeśli są w stanie zapisywać te informacje i bądźmy pewni, że sobie zapisały to są w stanie DYNAMICZNIE podnosić ceny przy kolejnym przeglądaniu tych samych wyników. DYNAMICZNIE jest tu słowem klucz. Oznacza to, w praktyce, że za każdym kolejnym wyszukaniem tej samej informacji, np. odnośnie ceny lotu w terminie XXX do miejsca XXX cena będzie wyższa.

Dlatego warto wyszukując loty i oferty wakacji korzystać z trybu prywatnego, żeby nie przepłacić!

Czy to potwierdzone info, że linie lotnicze i biura podróży podwyższają ceny na podstawie historii przeglądania? Czy warto przeglądać oferty w trybie prywatnym?

Żadne linie lotnicze, ani biuro podróży nie przyznają się oficjalnie do stosowania takich praktyk.  Janusz powie tylko tyle, że ZAWSZE przegląda oferty lotów i wycieczek z trybu incognito.

Jako ciekawostkę odsyłamy do może już nie najnowszego artykułu newsweek-a. Artykuł jak to mówią – stary, ale jary. 🙂 W artykule tym biuro podróży Rainbow zostało „oskarżone” przez Internautów o manipulowanie cenami wycieczek, dzięki stosowaniu informacji z historii przeglądania i plików cookies. Czy zarzuty są słuszne? Tego się nie dowiemy, ale wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony.

Z podobnej, ale innej beczki

Będąc w temacie historii przeglądania i ciasteczek, warto wspomnieć jeszcze o innych, stosowanych mechanizmach, takich jak:

  • prezentowanie klientowi wyższej ceny, aby zasugerować, że na produkt np. bilety jest duży popyt i trzeba się szybko decydować, bo cena rośnie,
  • słynny komunikat na stronach biur podróży przy ofertach wczasów: „śpiesz się – zostały jeszcze tylko 2 pokoje”. Po telefonie na infolinię biura, okazuje się, że dostępnych pokoi jest jeszcze bardzo wiele.
  • wyskakujące komunikaty typu: „ostatnia rezerwacja z miejscowości XXX 2 minuty temu”,
  • podwyższenie ceny wczasów po dokonaniu rezerwacji.

Wszystkie te mechanizmy służą temu, żeby człowiek czuł, że jeśli zaraz nie dokona zakupu, to oferta zniknie albo będzie droższa.

Janusz radzi,

nie dajmy się zwariować. Podchodźmy do wszystkiego, co w Internecie z dystansem i korzystajmy z trybu prywatnego wyszukując loty lub wakacje.

Zresztą stosowanie skrótów klawiszowych, takich jak: Ctrl + Shift + N lub Ctrl + Shift + P (w zależności od przeglądarki) to nawet taki trochę lans. Ktoś może uznać, że jesteśmy specami od kompów, bo przecież skrótów klawiszowych to używają tylko spece. 😉

Czy uważacie, że warto przeglądać oferty w trybie prywatnym? Czy zwracacie na to uwagę, szukając biletów albo ofert wakacji? A może dopiero Janusz uświadomił Wam, że warto przeglądać oferty w trybie prywatnym? Napiszcie w komentarzach, chętnie poczytamy.

Zapraszamy także, do naszego fanpage’a na facebooku, aby być na bieżąco z naszymi postami oraz do zakładki Janusz poleca, gdzie Janusz prezentuje wyszukane przez siebie wakacyjne hiciory.

Warto przeglądać oferty w trybie prywatnym!
Ocena: 5 z: 1

16 Comments

  1. Oczywiście, że warto! Ba! Samemu potrafiłem kupić bilety na samolot o te 200 zł taniej przez tryb incognito 😀 Generalnie internet jest nawet sprytniejszy bo gdy używamy np. komputerów Apple to ceny mogą się nam pokazywać o te 2% – 4% droższe, bo skoro stać nas na droższy komputer to nie poczujemy różnicy w biletach 😉

    Reply
  2. Nie mam w zwyczaju często sprawdzać cen, ale gdy juz to robię, to właśnie staram się robić to w trybie incognito. Dowiedziałam się o tym kilka lat temu. Tuż przed zakupem zdarza mi się sprawdzić ceny na różnych urządzeniach, bo czasem okazuje się, że mniej używany sprzęt pokazuje jeszcze taniej. 🙂

    Reply
  3. Ja też zawsze przeglądam loty w incognito, ale ostatnio robiłem mały test na dwóch komputerach i nie miałem skoków cenowych na komputerze bez incognito przy każdej linii lotniczej 🙂 Jestem bardzo ciekawy, czy to przypadek, czy różne linie podchodzą do tematu w różny sposób.

    Reply

Dodaj komentarz